Cmentarz wojenny żołnierzy Armii Radzieckiej

Nieopodal jednostki wojskowej, przy ulicy Ciołkowskiego, niemalże przytulony do poligonu, leży niewielki cmentarz. Jest zadbany, ogrodzony, ale furtka jest otwarta, także bez problemu można wejść na jego teren. W moim prywatnym odczuciu to chyba jedna z najmniej znanych nekropolii w Białymstoku. Mowa o cmentarzu żołnierzy radzieckich, na którym chowano między innymi czerwonoarmistów, którzy nie przeżyli […]

Czytaj dalej Cmentarz wojenny żołnierzy Armii Radzieckiej

Cmentarz ewangelicki przy ul. Produkcyjnej

Dziesięć lat temu (dacie wiarę, że w tym roku Białystok według Ani skończy 11 lat?!), kiedy zaczynałam przygodę z blogowaniem, po raz pierwszy w życiu udałam się na cmentarz ewangelicko-augsburski przy ulicy Wasilkowskiej. Po raz pierwszy! Pisałam wtedy, że pamięć o białostockich ewangelikach nie jest należycie pielęgnowana i że często są pomijani w wielokulturowej mozaice, […]

Czytaj dalej Cmentarz ewangelicki przy ul. Produkcyjnej

Ołtarz Matki Boskiej Częstochowskiej w kościele farnym

Historia powstania najsłynniejszej białostockiej dobudówki od dawna jest jedną z najczęściej opowiadanych historii o mieście. Białostocka katedra nie różni się architektonicznie od wielu podobnych kościołów zbudowanych w stylu gotyku nadwiślańskiego lub wiślano-bałtyckiego (natknęłam się na obie nazwy), takich świątyń spotkamy w Polsce bardzo wiele. Katedra w Białymstoku miała jednak sporo szczęścia – mimo ogromnych zniszczeń […]

Czytaj dalej Ołtarz Matki Boskiej Częstochowskiej w kościele farnym

Krzyże na Antoniuku

Wiejskie przydrożne kapliczki, krzyże czy mogiły powstańcze to chyba jedne z najczęściej fotografowanych obiektów. Mają w sobie coś mistycznego, świadczą o przemijaniu, są niemymi świadkami historii. Wiele z nich jest również po prostu ładnych. Często zapominamy jednak o krzyżach znajdujących się obecnie w mieście, nierzadko tuż obok ruchliwych ulic. Sama stosunkowo późno uświadomiłam sobie, że […]

Czytaj dalej Krzyże na Antoniuku

Cud w Zabłudowie

Jesienią wspomniałam na facebooku’u, że dzięki Dominice weszłam w posiadanie książki „Cudowna” autorstwa Piotra Nesterowicza. Zamiast reportaży z Wydawnictwa Czarne, po które tak naprawdę udałyśmy się do księgarni i które to wówczas wcale nie były przecenione, zakupiłam w promocji publikację poświęconą wydarzeniom z Podlasia, o których wcześniej nie wiedziałam. Swoją drogą, to naprawdę ciekawe, jak […]

Czytaj dalej Cud w Zabłudowie