„Podlaska mozaika. Reportaże z raju – krainy błota i mgły” – Ewa Zwierzyńska

Nakładem wydawnictwa Paśny Buriat ukazała się niedawno kolejna książka poświęcona Podlasiu. Przeczytałam ją w dwa popołudnia, ale gdyby nie obowiązki zawodowe, pozwoliłabym sobie prawdopodobnie na jedną długą wyprawę na Podlasie. Podlasie „moje”, dobrze mi znane, ale częściej jednak Podlasie egzotyczne, ponieważ wielokrotnie czułam się zaskoczona. Tak – dobrze przeczytaliście! Opowieści o Podlasiu Ewy Zwierzyńskiej to nierzadko świat, o którym coś słyszałam, który oglądałam zza szyby samochodu czy z perspektywy rowerowego siodełka, ale którego sama nie doświadczam na co dzień. Poruszamy się po innych obszarach, mamy odmienne przeżycia, pochodzimy z różnych środowisk. Dlatego podczas lektury dowiedziałam się naprawdę wiele o mniejszościach, które w opisach autorki stanowią większość i z których perspektywy obserwujemy zdarzenia. Reportaże związane z wiarą prawosławną także wniosły wiele nowego w moje postrzeganie podlaskiej małej ojczyzny, ponieważ nie znam prawosławia z autopsji. Opowieści o lokalnych wierzeniach, historiach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, o codzienności na wsi – to z mojej perspektywy coś odmiennego. Znam Podlasie, ale przede wszystkim w sposób topograficzny. O wielu tradycjach słyszałam, ale sama ich nie kultywuję. Przede wszystkim znam jednak Białystok – to moje rodzinne miasto, z niego wywodzi się moja rodzina, tu są pochowani moi pradziadkowie i prapradziadkowie. Nigdy nie miałam rodziny na wsi, nie wiem, jak to jest wyjechać na weekend do babci na wieś, bo ja na weekendy do dziadków jeździłam autobusem miejskim linii 1 lub 15. Dlatego uwierzcie, że z mojej perspektywy ta książka opowiada nierzadko o świecie trochę egzotycznym, o którym sporo wiem od znajomych i o którym czytam w książkach, ale w którym to jednak nigdy nie żyłam.

Bardzo polecam Wam tę książkę, ponieważ znajdziecie w niej liczne wskazówki i polecenia miejsc mniej znanych i nieopisywanych w przewodnikach. To często smaczki dla miłośników lokalnych legend. Gdzie na Podlasiu stoi Kamienna Starucha? Jak dojechać do Krainy Koronkowych Okienek? Jeżeli Wasze serce bije szybciej podczas rozmowy o ziołolecznictwie (jak moje!), będziecie zadowoleni. Jak żyje się na podlaskiej wsi wymierającej i odradzającej się? Dlaczego podbiałostockie Nowodworce stały się wsią dwóch prędkości? U Ewy Zwierzyńskiej znajdziemy też Krynki, Różanystok (bardzo trafnie opisany!), Odrynki, Orlę, Starą Grzybowszczyznę… I wiele bezimiennych miejsc. Wszystko okraszone ładnymi zdjęciami. Czasami może zbyt uduchowiony jest ten świat, czasami zbyt dużo tu bajdurzenia, niektóre historie trochę rozmijają się z prawdą historyczną i brzmią jak wersja historii przekazywana w rodzinie z pokolenia na pokolenie. Czasami się z autorką nie zgadzam, ale książkę szczerze polecam. Ciekawa jestem, jak odbiorą ją czytelnicy ze świata opisywanego przez autorkę – w końcu to ich codzienność, historia ich rodzin, a nie egzotyka. Jeżeli jednak tęsknicie ze Podlasiem lub poszukujecie odskoczni od miejskiej codzienności, ta lektura z pewnością przeniesie Was w świat metafizyczny, wolniejszy, bardziej tradycyjny, pierwotny…

Reportaże ujęte w książce powstały podczas wędrówek autorki po Podlasiu w latach 2011-2021. Starsze teksty są już czasem nieaktualne, są jednak cennymi dokumentami spotkań i rozmów.

Jedna myśl na temat “„Podlaska mozaika. Reportaże z raju – krainy błota i mgły” – Ewa Zwierzyńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s