Miejsce straceń w Lesie Pietrasze

Ubiegły rok niejako zmusił nas do odkrywania atrakcji w pobliżu, ale wydaje mi się, że dzięki temu nieoczekiwanemu wyzwaniu wielu z nas dotarło do miejsc, do których nawet w lepszych czasach będziemy wracać. Wyobraźcie sobie, że dopiero latem udałam się do Lasu Pietrasze, chociaż wychowałam się na Białostoczku i miałam go zawsze w zasięgu ręki. Bywa i tak!

Las Pietrasze to świetne miejsce na przejażdżki rowerowe (to ja), bieganie (to nie ja) czy narty biegówki (o ile spadnie śnieg; to nie ja). Ale ja dziś nie o rekreacji, a o historii. Mniej więcej w połowie drogi między szosą na Augustów a ulicą Wysockiego znajduje się Miejsce Pamięci. Jest dobrze oznakowane, trzeba zboczyć z Czerwonego Szlaku Pieszego i wejść nieco głębiej w las. Niewielki cmentarz jest ogrodzony, jednak bramka nie jest zamknięta na kłódkę i można wejść na jego teren. Wśród siedmiu zbiorowych i sześćdziesięciu dwóch indywidualnych mogił umiejscowiono pomnik z tablicą w dwóch językach: polskim i hebrajskim:

KU CZCI/BIAŁOSTOCZAN/PIERWSZYCH OFIAR HITLERYZMU/ 5000 ŻYDÓW/ ZAMORDOWANYCH/ W DNIACH 3 I 12 VII 1941/ ORAZ/ 100 POLAKÓW I BIAŁORUSINÓW/ ZAMORDOWANYCH/ W OKRESIE PÓŹNIEJSZYM/

Autorką tekstu jest Felicja Raszkin-Nowak, uciekinierka z białostockiego getta. Felicja Raszkin-Nowak spisała swoje wspomnienia w książce „Moja gwiazda”. W tym miejscu chciałabym Was poprosić o zapoznanie się z sylwetką Felicji Raszkin-Nowak. Należy też wspomnieć, że od kilku lat jej imię nosi skwer przy ulicy Czystej, jednak określenie „skwer” jawi się tu jako nadużycie. Zajrzyjcie do artykułu Nowa twarz ulicy Czystej i zobaczcie, jaki skrawek zieleni (w lecie zresztą suchej jak wiór) awansował do miana „skweru”. Moim zdaniem to wstyd dla miasta… Nie wierzę, że nie ma w Białymstoku bardziej godnych miejsc!

W Katalogu białostockich pomników, tablic pamiątkowych i miejsc pamięci narodowej czytamy:

Po wkroczeniu do miasta Oddziałów Wehrmachtu (27.06.1941 r.) rozpoczęła się eksterminacja miejscowej ludności. Grupa operacyjna niemieckiej policji bezpieczeństwa o kryptonimie „Batalion 316”, pod dowództwem mjr. Hermana Kreikera, mordowała przeciwników III Rzeszy na operacyjnym zapleczu frontu. Akcja likwidacyjna w Białymstoku była prowadzona przez Einsatzkommando 8 dowodzone przez kpt. Gotharda Bürknera. Wielu żydowskich mieszkańców miasta zginęło w płomieniach Wielkiej Synagogi. Wielu białostoczan rozstrzeliwano także w lesie na Pietraszach. 3 lipca rozstrzelano tu dwustu Żydów i lokalnych działaczy komunistycznych, 12 lipca miano rozstrzelać grupę ok. pięciu tysięcy osób, następnego dnia – następnych trzystu Żydów. W Białymstoku i okolicach, w czerwcu i lipcu w efekcie działań „Batalionu 316” zamordowano ok. 10 tysięcy osób. Wśród zamordowanych byli Żydzi, Polacy i Białorusini. Przed wycofaniem się wojsk niemieckich w lipcu 1944 r. zwłoki zamordowanych zostały odkopane i spalone, przez specjalne Kommando nr 1005.

W miejscu kaźni wzniesiono istniejący do dziś pomnik. Powstał on w 1999 roku i oficjalnie przynależy do adresu ul. Władysława Wysockiego 75. Poza pomnikiem teren tego niewielkiego cmentarza nie jest niestety zadbany. Mogiły zarastają trawą, miejsce wygląda na zapomniane. Niestety…

Warto przypomnieć, że również w Lesie Bacieczki znajduje się miejsce straceń.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s