Wyżary

Już kilkakrotnie wspominałam, że w tym roku Puszcza Knyszyńska przeżywa swój renesans, a na pewno i medialną prezencję. Tuż za Białymstokiem rozpościera się całkiem duży i atrakcyjny las, który skrywa wiele tajemnic i perełek. O kilku z nich pisałam już na blogu (zakładka „Puszcza Knyszyńska”).

Dziś do tej listy dołączy Uroczysko Wyżary, które odwiedziliśmy pewnej upalnej lipcowej niedzieli. Około 40 minut jazdy samochodem dzieli nas od tego wyjątkowego miejsca położonego w sercu lasu. Z Białegostoku kierujemy się DK 65 w stronę Bobrownik, skręcamy w lewo w kierunku wsi Załuki (moją uwagę przykuły liczne pięknie odremontowane stare domy oraz nowe budynki wpisujące się w klimat miejscowości), mijamy wieś Radunin i… parkujemy auto! Tak! Na teren uroczyska nie wolno wjeżdżać samochodem, jednak wielu „miłośników” ciszy i spokoju notorycznie ten zakaz łamie, w efekcie czego nad zbiornikiem wodnym tworzy się regularny parking, a piesza wędrówka przez las nie jest taka beztroska, ponieważ w każdej chwili może nas minąć auto. Uważam, że jest to słabe. Droga do przejścia lub przejechania rowerem to zaledwie 2 kilometry. Piękna puszcza, zero hałasu, tylko dźwięki natury. Dlaczego sobie tego odmawiać i uprzykrzać życie innym, którzy właśnie tego szukają w lesie?! Zatem PARKUJEMY za wsią Radunin (w okolicy krzyża) i udajemy się w prawo zgodnie z informacją na tabliczce:

Spacerujemy Ścieżką Powstania Styczniowego, która jest rewelacyjnie oznakowana. Po drodze możemy się dowiedzieć nieco więcej na temat wsi Radunin (moim zdaniem wyjątkowo malowniczo położona). Tablice informacyjne są dobrą okazją na mały postój, a dzięki mapkom na pewno się nie zgubimy. Poniższe zdjęcia załączam w oryginalnej rozdzielczości, możecie w nie kliknąć i je powiększyć.

Droga nad zbiornik jest bardzo ładna. Pomijając te nieszczęsne samochody, można się napawać lasem…

Zbiornik Wyżary nie jest naturalny, chociaż sprawia wrażenie leśnego jeziorka. Jednak to zbiornik przeciwpożarowy i punkt czerpania wody, który utworzono w 1970 roku na niewielkiej rzeczce Radulinka. Nie zmienia to faktu, że jest urokliwy i cieszy oko i duszę każdego leśnego wędrowca.

Teren wokół zbiornika jest zagospodarowany – znajdziemy tam tablice informacyjne, ławki, bardzo dużą wiatę z paleniskiem oraz niewielki pomost.

Warto udać się w kierunku Mogiły Powstańców Styczniowych (oznakowanie jest bardzo czytelne). Tym razem nie dotarliśmy do samej mogiły w uroczysku Piereciosy i zakończyliśmy naszą wędrówkę przy leśnej galerii rzeźb, do której zmierza się po kładkach i pomostach. Można poczuć się jak w Poleskim Parku Narodowym.

Jeżeli wybieracie się na wycieczkę rowerem, musicie liczyć się z tym, że trzeba będzie go przenieść przez deski ułożone na błotnistym terenie. Nawet w upalny i słoneczny dzień było tam mokro i wilgotno.

Sama galeria jest naprawdę zaskakującym miejscem – kto spodziewa się tak przejmujących rzeźb w środku lasu?

Niedaleko uroczyska Wyżary znajduje się znane Rozlewisko Sianożątka z baaardzo długą kładką.

Wracając, warto zatrzymać się na wzgórzu przed Raduninem. Widok jest tego wart.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s