Dom Handlowy Central

Najbardziej charakterystyczny budynek w Białymstoku to… Gdybyście mieli udzielić odpowiedzi na to pytanie, większość z Was z pewnością wymieniłaby Pałac Branickich. A w dalszej kolejności prawdopodobnie zabytkowe budynki sakralne. Faktycznie, Pałac Branickich jest najbardziej rozpoznawalną budowlą w mieście, ma status zabytku i przyciąga zarówno turystów jak i samych białostoczan. A co by było, gdybym zapytała o białostocki budynek, który wszedł do szeroko pojętej popkultury? Albo dopiero do niej wchodzi? Ja mam jedną odpowiedź: Dom Handlowy Central. I o nim będzie dziś mowa!

Budynek Centralu pamiętam od zawsze. Urodziłam się w latach osiemdziesiątych, więc nie znam Białegostoku bez Centralu. Mogę otwarcie powiedzieć, że zawsze go lubiłam i zwyczajnie mi się on podobał. Uważam, że jego charakterystyczna fasada jest naprawdę bardzo ładna i jej wzór spokojnie mógłby być powielany na kubkach, koszulkach czy notesikach. Również kształt liter w napisie Central jest rozpoznawalny. Gdyby nasze miasta były planowane podobnie jak miasta w Niemczech, wokół Centralu mielibyśmy pewnie strefę ruchu pieszego, tramwaje i inne sklepy. Od kiedy bardziej świadomie spoglądam na ten budynek, widzę wiele elementów wspólnych z architekturą niemieckich domów towarowych. Nie tylko tych z dawnej NRD, co oczywiście jest całkowicie zrozumiałe, ale również niektórych z dawnej RFN. Sami spójrzcie:

Galeria Kaufhof w Berlinie (przed renowacją, dziś fasada jest już inna) / Galeria Kaufhof w Witten (NRW) / Karstadt w Dreźnie / Karstadt w Magdeburgu

(Po fuzji domów towarowych Galeria Kaufhof i Karstadt powstała sieć Galeria.de.
Zdjęcia pochodzą z serwisu Wikimedia).

Co powinniśmy wiedzieć o naszym rodzimym Centralu? A imię jego czterdzieści i cztery… Tak, w tym roku Central świętował swoje 44. urodziny! W momencie otwarcia (31 stycznia 1976 r.) był największą placówką handlową w dawnym województwie białostockim. Jego budowa trwała ponad trzy lata, a za projekt była odpowiedzialna Anna Petecka z warszawskiego Biura Studiów i Projektów MHW. Na stronie poświęconej Białostockiej architekturze modernizmu czytamy:

Białostocka prasa zestawiała go z warszawskim „Sezamem”. Do konstrukcji budynku użyto stalowego szkieletu, ważącego 300 ton, a także popularnych wówczas prefabrykatów. Budynek posiadał ogrzewanie sterowane automatycznie, pełną klimatyzację i dobre oświetlenie wnętrza. Koszt budowy wyniósł 60 mln zł. Elementy konstrukcyjne, jak i prace budowlane wykonywały miejscowe przedsiębiorstwa – Kolejowe Zakłady Konstrukcji Stalowych w Starosielcach i białostocki „Fadom”. Całość powierzchni użytkowej zajmowała przestrzeń 7300 m2, handlowa 3500 m2. Stalową konstrukcję tego obiektu pokrywa ażurowa, aluminiowa elewacja. Pierwotnie budynek zdobił neon Społem, projektu Ewy Stankiewicz z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, w latach późniejszych zastąpiony neonem białostockiej malarki Teresy Bejnarowicz – Kowiazo. W roku 2005 obiekt przeszedł gruntowny remont, w trakcie którego m.in. przebudowano witryny oraz zmieniono okładziny ścian elewacyjnych parteru.

Zdjęcie poniżej pochodzi z kultowego albumu Białystok moje miasto autorstwa Piotra Sawickiego. Dziś logo PSS Społem Białystok jest inne, a na ścianie od strony ulicy Skłodowskiej-Curie znajduje się napis CENTRAL.

Z okazji 40. urodzin Centralu ciekawego wywiadu udzielił Mieczysław Dąbrowski, prezes PSS Społem Białystok: SDH Central Białystok. 40 lat minęło jak jeden dzień

Chciałabym zauważyć, że w dzisiejszej Polsce wcale nie ma tak wiele typowych domów towarowych. W wielu miastach zostały one skutecznie wyparte przez galerie handlowe z butikami. Młodzież często nie umie sobie nawet wyobrazić, czym różni się dom towarowy/handlowy od galerii czy centrum handlowego! Naprawdę!

Myślę, że każdy z nas ma jakieś wspomnienia związane z tym miejscem. Ja chodziłam tam z mamą na dział z butami, bardzo lubiłam dział AGD i z zabawkami oraz stoisko z kasetami magnetofonowymi. Pamiętam też tę zieloną wykładzinę na pierwszym piętrze… Zawsze intrygowały mnie również ręcznie wypisywane paragony, które panie kasjerki nabijały na wielki szpikulec. I nie raz zdarzyło mi się zjeść hamburgera lub frytki z tych czerwonych budek od strony ul. Marjańskiego :) W mojej rodzinie Central nadal jest chętnie odwiedzanym sklepem. Uważam, że jest to tak charakterystyczne miejsce w Białymstoku, że koniecznie trzeba tam od czasu do czasu zajrzeć, o czym nie omieszkałam wspomnieć we wpisie Zrób to w Białymstoku!

Nieodłącznym elementem Centralu jest oczywiście ogromny neon w kształcie tęczy. Niedawno władze PSS Społem Białystok złożyły wniosek o wpisanie tego neonu do rejestru zabytków, jednak ponoć przez użyte złe sformułowania (ochrona samej konstrukcji, a nie łuku barwnego) decyzja była negatywna. Więcej o tej sprawie przeczytacie tutaj: Tęcza nad białostockim Centralem nie będzie zabytkiem

W ostatnich latach obserwuję zmianę postrzegania Centralu. Coraz częściej staje się on motywem przewodnim prac plastycznych, ląduje również na plakatach. Sama mam w domu plakat z Centralem, co dowodzi, że ten wpis nie jest czczym gadaniem :) Również na robiącej furorę wystawie Dla mnie się tu podoba, którą prezentowała Galeria Sleńdzińskich w Białymstoku, Central znalazł się na tryptyku przygotowanym przez Małgorzatę Józefowicz.

Zdjęcie tryptyku nadesłała niezawodna Kamila :)

Naprawdę lubię ten budynek i ten sklep! I mam nadzieję, że Central zagości w popkulturze na dłużej!

4 myśli w temacie “Dom Handlowy Central

  1. Nieznane's awatar

    Mój mąż pracował w Centralu. Przez 10 lat jego głos informował o promocjach :) . Tez mamy ten plakat, wisi dumnie i przypomina spotkania pod centralem, kiedy wychodził z roboty .

    Polubienie

    1. bialystok_wedlug_ani's awatar

      Ależ fajna sprawa! Zatem Pani mąż wpisał się w historię tego miejsca :)

      Polubienie

      1. Nieznane's awatar

        Tak , trochę swoj udział miał w historii tego miejsca. Nawet napisała o nim gazeta, głos z centralu czy jakoś tak. Lubimy wracać do tych czasów wspomnieniami.

        Polubienie

  2. Nieznane's awatar

    Napisał o nim białostocka Gazeta wyborcza, mamy ten artykuł na pamiątkę. Ależ to były fajne czasy.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Em Anuluj pisanie odpowiedzi

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close