Moi pradziadkowie

Miałam to szczęście, że było mi dane poznać moich pradziadków ze strony taty, jednak pradziadków ze strony mamy znam tylko z jej i babci opowieści. Przy okazji naprawdę gruntownych porządków moja mama natknęła się na portrety babci i dziadka, o których istnieniu zdążyła już od dzieciństwa zapomnieć. A to chyba monidła, chociaż nie są to portrety ślubne! Są naprawdę sporych rozmiarów – pojedynczy portret odpowiada rozmiarowi kartki większemu niż A3.

Myślę, że to ciekawa rodzinna pamiątka. Na podstawie zasłyszanych opowieści wydaje mi się, że prababcia Felicja i pradziadek Stanisław byli nietuzinkowymi i utalentowanymi ludźmi. Swego czasu moja babcia spisała swoje wspomnienia z dzieciństwa. Pamiętam, że patrzyłam na to z lekkim rozbawieniem, bo przecież babcia nie była jakąś znaną i sławną postacią, jednak dopiero z perspektywy czasu widzę, że babcia doskonale wiedziała, co robi. To właśnie w jej zapiskach możemy znaleźć wiele ważnych adnotacji, które umknęły naszej pamięci, chociaż wielokrotnie słyszeliśmy o nich w opowieściach. Dzięki temu wiemy dokładnie, gdzie pradziadek prowadził swój zakład krawiecki w przedwojennym Białymstoku:

Tatuś mój był krawcem i miał swoją pracownię krawiecką przy ul. Sienkiewicza, a później na Rynku Kościuszki w kamienicy na I piętrze nad lokalami handlowymi „Braci Głowińskich”. Założył z kilkoma kolegami „Salon Mody”, który miał wielkie powodzenie. Pamiętam, że jako mała dziewczynka lubiłam tam biegać po lśniących posadzkach i przyglądać się w wielkich lustrach. Wspaniałe były tam noworoczne imprezy dla dzieci jak i dla dorosłych. Z każdym rokiem pracownia zyskiwała coraz większe uznanie […].

Na stronie Społecznego Muzeum Żydów Białegostoku i Regionu znalazłam zdjęcie kamienicy przy Rynku Kościuszki 9, na parterze której znajdował się wspomniany przez babcię Dom Handlowy Bracia Głowińscy. Ciekawe, które okna na I piętrze należały do pracowni krawieckiej pradziadka… Przyznam, że to miłe uczucie – mam świadomość, że mój pradziadek prowadził swój zakład w tym konkretnym miejscu w reprezentacyjnym punkcie Białegostoku. Duma!

Warto poszperać w rodzinnych pamiątkach. To niezła lekcja historii! Kilka lat temu opublikowałam na blogu między innymi zdjęcia pradziadka ze strony taty, który to z kolei pracował w Elektrociepłowni: Rodzinne fotografie z Białymstokiem w tle

Jedna myśl na temat “Moi pradziadkowie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s