Czy Wy też łapiecie się czasem na tym, że niczym koń dorożkarski jeździcie i chodzicie utartymi szlakami i zapominacie o istnieniu innych? Ja złapałam się na tym w minioną sobotę. Wieczorem wyszliśmy na rower, chcieliśmy pojechać do parku. Oczywiście jeśli park to tylko Planty, Ogrody Branickich i Zwierzyniec, bo właśnie te tereny zielone kojarzę w Białymstoku z nazwą park. W ostatniej chwili zmieniłam jednak plany i powiedziałam, że skręcamy w „nową drogę” (jakoś nie idzie mi posługiwanie się nazwą „ul. ks Sopoćki”) i jedziemy na Antoniuk. Z Białostoczku to rzut beretem, ale dopiero od niedawna zaczynam odkrywać te tereny na nowo, o czym pisałam wiosną we wpisie Sady Antoniukowskie.
Celem naszej rekreacyjnej przejażdżki był Park Antoniuk, który w moim osobistym słowniku zawsze nazywam Antoniukowskim. Park ten, położony wzdłuż ulicy Wierzbowej i rzeki Białej, powstał w latach 70 XX wieku. Moja mama sadziła tam za czasów licealnych drzewa, co musiało jej mocno utknąć w pamięci, bo po dziś dzień chętnie to wspomina. Pozdrawiam Cię Mamo, wiem, że to czytasz! :)
I teraz uwaga – jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, byłam w tym parku dopiero drugi raz w życiu. Z pierwszej wizyty pamiętam głównie komary, ponieważ byliśmy tam krótko po deszczu. Skupiałam się wtedy głównie na tym, jak nie zostać pogryzioną, a nie na walorach samego parku. Tym razem było odwrotnie. Park Antoniuk zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.
Dlaczego warto się tam wybrać?
- To park lokalny. Nie ma tam aż tak dużo ludzi jak na Plantach. Nie kupicie tam wprawdzie lodów i nie zaprezentujecie swojej najnowszej kreacji, ale zyskacie szansę na nieskrępowany odpoczynek.
- Możecie tam pograć w piłkę nożną i koszykówkę (są wydzielone boiska), a na dużych polanach spokojnie możecie popykać w badmintona.
- Odpoczniecie tam na jednym z dwóch hamaków. O ile będziecie mieli szczęście i akurat będą wolne.
- Spędzicie tam czas na placu zabaw/siłowni dla młodzieży i dorosłych.
- Zimą pozjeżdżacie z górki saneczkowej na sankach lub na jabłuszku.
- Wasze dzieci nie będą się nudzić na tamtejszym placu zabaw.
- Spędzicie czas nad rzeką – park położony jest w dolinie Białki.
- Poszerzycie swoją wiedzę z zakresu owoców, a wszystko to dzięki Sadowi edukacyjnemu.
- Dojedziecie tam rowerem – wokół jest wiele ścieżek rowerowych, również po parku można pojeździć na jednośladzie.
Czy ten park ma jakieś wady? Kilka na pewno:
- Nie jest tam idealnie cicho, słychać ruch uliczny głównie z ulicy Wierzbowej.
- Po obfitych opadach deszczu park jest regularnie zalewany.
Gdyby tak każde białostockie osiedle miało swój park…