Supraśl. Po prostu.

Na jednym z forów internetowych przeczytałam opinię rozczarowanej Supraślem turystki. Pani napisała, że sporo podróżuje, była w wielu urokliwych miasteczkach w Polsce i nie może zrozumieć zachwytów nad Supraślem, w którym poza kilkoma budynkami nic nie ma. Nie ukrywam, że zdziwiła mnie ta opinia i nawet trochę zdenerwowała, bo chyba po razy pierwszy zetknęłam się z krytyką tej miejscowości. A ja ją przecież tak bardzo lubię! Po chwili namysłu stwierdziłam jednak, że moje osobiste preferencje wielu miłośników podróży po kraju również wprawią w osłupienie, ponieważ do dziś nie potrafię wykrzesać w sobie chociażby cienia zachwytu nad Kazimierzem Dolnym czy Gdańskiem, a przecież większość Polaków uwielbia i jedno, i drugie. Pewnie część z Was myśli sobie właśnie, że chyba oszalałam, no bo jak można nie podziwiać Gdańska?! A widzicie, jednak można. Dlatego nie denerwuję się już na tą panią i życzę jej udanych wojaży gdzie indziej. Supraśl z pewnością poradzi sobie bez niej, tak jak i beze mnie świetnie radzi sobie Gdańsk czy Kazimierz Dolny.

Od lat dużo podróżujemy po Polsce. Wiem już bardzo dobrze, które regiony i miasta mnie interesują, gdzie czuję się dobrze, a dokąd niekoniecznie chce mi się wyjeżdżać. Nie mam już ambicji odhaczenia wszystkich atrakcji i zaliczenia każdego parku narodowego czy punktu widokowego. Moje ulubione miejsca to Pomorze Zachodnie, Górny Śląsk, trochę Dolny Śląsk, trochę Mazur i Warmia. Oczywiście nietrudno dostrzec tutaj wspólny mianownik, na który idealnie nadaje się modny hasztag #poniemieckie. Ale! Niezależnie od tego, jak często i dokąd podróżuję, zawsze dochodzę do wniosku, że najlepiej wypoczywam w pobliżu Puszczy Knyszyńskiej i na Suwalszczyźnie. I wiem, że prędzej czy później tam wrócę, bo tylko tam czuję takie nieuchwytne coś w powietrzu, czego nie umiem opisać słowami. To pewnie ta legendarna duchowość, o której mówią turyści. Kiedy idę do lasu na Mazowszu, po prostu idę do lasu, ale nie towarzyszą mi jakieś szczególne emocje. Natomiast kiedy idę do „naszego” lasu, naprawdę czuję, że jestem w lesie. Proste.

Nie wiem, ile razy w życiu byłam w Supraślu. Nie da się tego policzyć, w końcu jeździ się tam od dziecka. Ale zauważyłam pewną prawidłowość, która znajduje swoje potwierdzenie na zdjęciach. W Supraślu bardzo rzadko bywam latem, a jeśli już, to raczej przy kiepskiej pogodzie. Za to wczesna wiosna, jesień i zima to czas intensywnych spacerów po miasteczku. Wtedy można pójść coś zjeść i nie stać w kolejce, ponieważ nie ma zbyt wielu turystów. Można mieć muzea niemalże na wyłączność, a jak wiecie, jestem entuzjastką lokalnych instytucji muzealnych. Wizyta w małym muzeum sprawia mi często więcej radości niż w tym wielkim, bo czuję, że poprzez zakup biletu czy gadżetów w sklepiku muzealnym realnie wspieram to konkretne miejsce. Lokalny patriotyzm to nie tylko zachwyt nad miejscem, robienie zdjęć i snucie opowieści, ale również namacalne wspieranie swoich. I dobrym słowem, i groszem.

Co robię w Supraślu? W sumie nic wyjątkowego. Po prostu lubię tam być. Odpoczywam zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Najzwyczajniej w świecie mogę tam przewietrzyć umysł. Każdy z nas na pewno ma „swoje” miejsca, które pozwalają spojrzeć na świat z dystansu. Jeżeli coś działa i daje radość, nie zmieniajmy tego.

Od samego porządkowania i oglądania zdjęć aż się uspokoiłam. Uzdrowisko Supraśl działa zatem również wirtualnie i ma solidny zasięg ponad 200 kilometrów!

3 myśli w temacie “Supraśl. Po prostu.

  1. ogryzek zycia's awatar

    W Supraślu byłam wieki temu kiedy to jezdnia (centrum miasteczka) pokryta była „kocimi łbami, a miejscowość była zapomniana przez wszystkich. Chyba to był mój pierwszy i ostatni raz. Z Jaroszówki ludzie zaczęli jeździć rowerami ale ja obrałam bardziej Wasilków. Moja rodzina chętnie spędzała tam weekendy i chwaliła jednodniowy pobyt w Supraślu.
    Chętnie wypiłabym piwo nie w Supraślu ale Bialymstoku przy Ratuszu. Ale … może kiedyś.
    Pozdrawiam

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do ogryzek zycia Anuluj pisanie odpowiedzi

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close