Muzeum na Węglowej

Węglówka subtelnie wkradła się na listę moich ulubionych miejsc w Białymstoku. Zaczęło się od popołudniowych wizyt podczas „rytualnych dwudziestek”, podczas których stwierdziłam, że światło chylącego się ku zachodowi słońca świetnie współgra z dużym natężeniem obecności starej czerwonej cegły w tamtejszych magazynach oraz widocznymi jak na dłoni kominami EC II. Później przyszedł czas na plac zabaw, który należy do naszych ulubionych (NAJlepszy plac zabaw to w naszym rankingu ten na Wyżynach). Można też poćwiczyć na siłowni, można pograć w gry zespołowe. To obecnie miejsce z takim niewymuszonym luzem, chociaż ma niestety mroczne karty w swojej historii. Wpis o Węglówce podlinkowałam dla przypomnienia na samym początku. Zatem jeśli nie zależy Wam na posiedzeniu w alternatywnych industrialnych kawiarniach, które wizualnie wprawdzie idealnie by tam pasowały, ale posiadacie na przykład dobry kubek termiczny i kawę możecie zabrać z domu ze sobą, warto tam zajrzeć. Śmiem twierdzić, że na Węglówce bywam częściej niż w Ogrodach Branickich…

Dobrym dniem tygodnia na odwiedziny przy ulicy Węglowej 8 jest bez wątpienia niedziela. Właśnie wtedy swoje wrota otwiera tamtejsze Muzeum na Węglowej czyli tak naprawdę Muzeum Motoryzacji i Techniki stworzone w 2006 roku przez pasjonatów z białostockiego Stowarzyszenia Miłośników Starej Motoryzacji i Techniki MOTO RETRO. Pasjonaci, miłośnicy – krótko mówiąc, ludzie, którym się chce! W każdą niedzielę (okres zimowy rządzi się swoimi prawami – warto dzwonić i dopytywać) w godzinach 11:00-15:00 możecie obejrzeć bogatą kolekcję starych samochodów, motorów, motorynek, rowerów, sprzętów do łączności, komputerów, radioodbiorników, wag, maszyn, wozów ogniowych, fliperów i innych osobliwości. Ach, i na własne oczy możecie też zobaczyć jeden z radiowozów z posterunku w Królowym Moście! Polonez Caro czeka!

Niektóre rowery zawieszone na ścianie mają drewniane elementy.

2024 rok ogłoszę chyba moim prywatnym rokiem muzeów, ponieważ obudziła się we mnie miłośniczka sztuki, przyrody, historii i techniki w jednym. Mam ochotę odwiedzić wszystkie muzea i galerie sztuki, hah! Być może trochę naiwnie i idealistycznie zakładam, że każda taka drobna wizyta pozwala tym placówkom funkcjonować, utwierdza w przekonaniu, że warto się starać, ponieważ w społeczeństwie są ludzie rządni wiedzy i wrażliwi na dzieła sztuki. Wielkie jednostki muzealne mają łatwiej, a te mniejsze warto wspierać w dwójnasób.

Na Węglową wybraliśmy się całą rodziną, wyglądaliśmy zatem jak mała grupa zorganizowana. Bilet wstępu dla osoby dorosłej kosztuje 10 zł (stan na marzec 2024 r., płatne gotówką). Mieliśmy dużo szczęścia albo wyglądaliśmy na szczerze zainteresowanych, ponieważ podszedł do nas jeden z panów z MOTO RETRO i oprowadził nas po całej wystawie. Przy niemalże każdym pojeździe czy sprzęcie pojawiła się jakaś anegdota, dowiedzieliśmy się też, które auta są w pełni sprawne, które mają spowalniacze zamiast hamulców i nie powinny już wyjeżdżać na drogi. Nie znam Pana imienia, ale jeśli zdarzy się, że przeczyta Pan ten wpis, proszę od nas przyjąć wielkie podziękowania!

Przedwojenny motorower Niemen wyprodukowany w Grodnie (wówczas Polska). Pojazd został stworzony na zamówienie… księdza, stąd ta osobliwa osłona na tylnym kole. Miała chronić przed wkręcaniem się sutanny w szprychy. Strona białoruska kilkakrotnie występowała z prośbą o wypożyczenie tego motoroweru na wystawę. Prośby nie zostały rozpatrzone pozytywnie, a motorower nadal cieszy oko zwiedzających muzeum.

Wiele pojazdów regularnie bierze udział w rajdach, paradach i podobnych motoryzacyjnych wydarzeniach. Kilka retro-aut na białostockich rejestracjach udało nam się na przykład zauważyć podczas ubiegłorocznej wielkiej parady amerykańskich krążowników szos w Druskiennikach na Litwie :)

Muzeum mieści się w dawnym magazynie, jest w nim zatem chłodno. W okresie jesienno-zimowo-wczesnowiosennym warto się trochę cieplej ubrać. I pomysł na niedzielną atrakcję gotowy! A oprócz pojazdów natrafimy również na kilka fotogenicznych osobliwości…

Dźwięk syreny tego auta jest taki głośny! Szczególnie, kiedy ktoś ją uruchamia z zaskoczenia..

1 myśl w temacie “Muzeum na Węglowej

Dodaj komentarz

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close