Siemianówka i linia kolejowa nr 31

Wróćmy jeszcze na chwilę nad Siemianówkę. I do Siemianówki. Wiecie już, że jest to miejsce, w którym bywamy dość regularnie, ale nigdy w celach typowo wypoczynkowych. Lubię jednak posłuchać tamtejszej ciszy i poczuć to COŚ, czego nie umiem oddać słowami i co może w pełni zrozumieć tylko moja Mama (pozdrawiam Cię, wiem, że mnie czytasz!). Jest to miejsce w pewien sposób tajemnicze i smutne, z drugiej strony trochę groźne, bo na horyzoncie majaczy przecież TA granica. I przepełnione swoistą energią i właśnie tego uczucia nie umiem Wam opisać. Ale tak tam mam – coś czuję :)

Warto zaznaczyć, że Siemianówka to dziś nie tylko wieś, domki letniskowe i kempingi, to nie tylko plaże w Bondarach i Starym Dworze, ale też jedna z wyjątkowych w skali kraju linii kolejowych. Dlaczego wyjątkowa? Otóż Siemianówka pełni (czy powinnam już użyć formy czasu przeszłego i napisać pełniła?) funkcję stacji granicznej. Linia kolejowa 31 prowadzi do przejścia granicznego z Białorusią (Siemianówka – Świsłocz) i jest to linia szerokotorowa. Co ciekawe, w 2021 roku, czyli wtedy, kiedy zrobiłam zdjęcia do dzisiejszego wpisu (to pokazuje dobitnie, jak duże zaległości mam w prowadzeniu bloga), została wyremontowana, żeby zwiększyć jej przepustowość. Pisały o tym wszystkie lokalne media, np. Polskie Radio Białystok. Ale sytuacja geopolityczna się zmieniła i chyba nikt nie wie, czy, kiedy, jak będzie funkcjonować ta linia w przyszłości.

Chociaż stacji Siemianówka nie widać dobrze bezpośrednio z ulicy, trzeba przypomnieć, że jest to stosunkowo duża stacja przeładunkowa. Poniższy filmik pozwoli lepiej uzmysłowić sobie jej rozmiar.

Będąc nad tamtejszym zalewem, nie sposób nie zauważyć charakterystycznego mostu na nasypie kolejowym. Tory biegną bowiem nad zbiornikiem wodnym i dzielą go na dwie części. Nie wiem, co stało się z moim zdjęciem białoruskiego pociągu, który udało mi się wówczas zobaczyć na torach (pociąg oczywiście towarowy), dlatego pozostają mi tylko ujęcia torów i mostu. Przyznam szczerze, że po pamiętnej wyprawie w okolice bramy z napisem MIR i moim pierwszym (z późniejszych wielu) kontaktem ze Strażą Graniczną, odpuściłam sobie wchodzenie na tory i na most ;) Dziś żałuję, bo z pewnością miałabym lepsze zdjęcia do pokazania, haha!

Widzicie te chmury na zdjęciach? To taka nasza siemianowska tradycja – prawie zawsze trafiamy tam na ulewę. I w lipcu 2021 roku też tak było – deszcz nas przegonił i musieliśmy biec do auta! Tradycja zobowiązuje!

1 myśl w temacie “Siemianówka i linia kolejowa nr 31

  1. ogryzek zycia's awatar

    Jednym słowem, niebo płacze.
    Cudne widoki.

    Polubienie

Dodaj komentarz

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close