Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego

Mogę wymienić przynajmniej kilka powodów, dla których warto wybrać się do Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego w Białymstoku. I nie wiem, który z nich jest najważniejszy. Ale zacznijmy od początku… Po Świętach Bożego Narodzenia wybrałam się na długi spacer po mieście. Lubię ten czas – niby już nie świętujemy, ale tak naprawdę nadal panuje miła atmosfera, wszędzie witają nas świąteczne ozdoby, a ludzie są dla siebie tak jakby milsi. Kilka dni wcześniej natknęłam się na świąteczne życzenia Muzeum Podlaskiego, pod które podpięte były zdjęcia z dwóch najbardziej klimatycznych oddziałów tegoż muzeum czyli z Muzeum Historycznego i Muzeum Rzeźby. I właśnie te choinki w zabytkowych wnętrzach sprawiły, że musiałam zobaczyć je na żywo. Wstyd się przyznać, ale w Muzeum Rzeźby ostatni raz byłam jeszcze w wieku nastoletnim. I tak przez ponad dwadzieścia lat wybierałam się tam ponownie… I kto wie, czy nie wybierałabym się tam nadal, gdyby nie te pełne ciepła zdjęcia z choinką wśród rzeźb, które pojawiły się u mnie dzięki korzystnym algorytmom!

Kiedy weszłam do muzeum, okazało się, że jestem jedyną zwiedzającą (nie mogłam nie przypomnieć sobie kultowej sceny z Poszukiwany, poszukiwana – „Ja z galerii. Jest. Kobieta!”). Specjalnie dla mnie włączono wszystkie światła na wystawach, a ja ruszyłam z aparatem na rekonesans. I przepadłam. W międzyczasie do muzeum zaczęli zaglądać kolejni goście, ale wciąż było na tyle kameralnie, że na spokojnie mogłam obejrzeć nie tylko rzeźby, ale i sam budynek. A uwierzcie mi, że jest na co popatrzeć! Smutna prawda jest taka, że po wojnie w Białymstoku mamy bardzo mało zachowanych zabytkowych budynków, dlatego każda kamienica czy willa cieszy podwójnie, podczas gdy mieszkaniec np. Łodzi czy Szczecina nie zwróci na nie zapewne aż takiej uwagi. W pewnym momencie nie wiedziałam, na czym powinnam się skoncentrować, ponieważ wnętrza zachwyciły mnie nie mniej niż same rzeźby. Zdobione dwuskrzydłowe drzwi, piękne sufity, piece kaflowe – te elementy tworzą klimat, szczególnie w zimny i ponury dzień. Warto podkreślić, że sama willa przy ulicy Świętojańskiej 17 jest wpisana do rejestru zabytków. Najczęściej określa się ją mianem willi generała von Driesena, chociaż nie był on jej pierwszym mieszkańcem. Wśród listy kolejnych właścicieli tego budynku widnieją nazwiska m. in. z rodu Hasbachów i Beckerów. Obecnie od 1993 roku mieści się tam Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego.

Należy zatem wspomnieć, kim był Alfons Karny i dlaczego to właśnie w Białymstoku możemy obejrzeć kolekcję jego rzeźb, chociaż jego okres twórczy silnie wiąże się z Warszawą, gdzie na przestrzeni lat tworzył w kilku pracowniach. Otóż Alfons Karny, jeden z czołowych rzeźbiarzy polskich XX wieku, urodził się 14.11.1901 roku w Białymstoku i spędził w nim młodość. Również po wyjeździe do Warszawy regularnie zaglądał do rodzinnego miasta, zatrzymując się u krewnych w nieistniejącym już domu przy ulicy Poleskiej 32 lub 34. Moja Mama wychowywała się w tamtych okolicach i wspomina, że dzieci określały ten dom mianem „domu artysty”, dodając mu tym samym trochę prestiżu :) Karny odniósł wiele artystycznych sukcesów, uznawany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli tzw. warszawskiej szkoły rzeźby, a krótkie podsumowanie jego twórczości znajdziecie tutaj.

W placówce przy Świętojańskiej możemy oglądać kilka wystaw stałych poświęconych życiu i twórczości rzeźbiarza: „Portrety wielkich Polaków”, „Pracownia rzeźbiarza”, „Historia życia twórczego”, „Sztuka dawna i współczesna z kolekcji artysty”. Oprócz rzeźb w zbiorach znajdują się też cenne drzeworyty oraz liczne dyplomy i dokumenty, potwierdzające sukcesy Karnego na arenie międzynarodowej.

Przyznam szczerze, że zrobiłam mnóstwo zdjęć i samego budynku, i poszczególnych rzeźb. Łącznie z choinką oczywiście, która wyjątkowo dobrze komponowała się z ciepłym, rustykalnym, drewnianym wnętrzem. A na sam koniec szczęka opadła mi na podłogę, ponieważ w ostatniej salce przeznaczonej na wystawy czasowe, zobaczyłam prawdopodobnie jeden z najpiękniejszych sufitów w całym Białymstoku. I ponownie przepadłam!

Do Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego można wybrać się od wtorku do niedzieli w godzinach 10:00-17:00. We wtorki obowiązuje darmowy wstęp na wystawy stałe, ale ja mimo wszystko polecam wykupienie biletu, żeby zajrzeć do sali z wyjątkowym sufitem :) A już dziś możecie wybrać się na wirtualny spacer po tym bardzo przyjemnym muzeum. Warto zajrzeć też na tyły budynku, gdzie mieści się Biblioteka Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, a od niedawna również obelisk upamiętniający odkrycie Kodeksu Supraskiego. Latem w ogrodzie często goszczą rzeźby i organizowane są wystawy plenerowe.

Na zakończenie dodam, że pracownicy tego oddziału są bardzo mili, pomocni i chętni do rozmowy. Czuć, że lubią swoją pracę i są dumni z budynku, w którym przyszło im pracować. I jak mówią, wciąż odkrywają w nim coś nowego. Przyznają też, że część zwiedzających zagląda do muzeum nie ze względu na prace Karnego, lecz z powodu wyjątkowych wnętrz. I ja ich bardzo dobrze rozumiem!

Dodaj komentarz

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close