Kampus uniwersytecki

Kiedy rozpoczynałam studia, warszawski BUW był budynkiem, pod którego adresem kierowano ochy i achy. Sama również uległam jego urokowi i zachodziłam tam często chociażby po to, żeby skorzystać z komputerów w tak zwanym wolnym dostępie. Tak, tak – wtedy jeszcze tylko nieliczni mieli laptopy! Stanowiska komputerowe znajdują się tam bezpośrednio pod szklanym dachem, po którym […]

Czytaj dalej Kampus uniwersytecki