Dni Miasta – moja spóźniona refleksja

Zanim wybraliśmy się z Januszem do Portugalii na zasłużony urlop, wzięliśmy dość aktywny udział w Dniach Miasta, o których wspominałam kilka postów wcześniej. Sformułowanie „dość aktywny” jest chyba na miejscu, ponieważ udało się nam zrealizować większość planów poczynionych na ten specjalny weekend. Po wejściu smoka, czyli podróży pociągiem z opóźnieniem o 140 minut, nie mieliśmy […]

Czytaj dalej Dni Miasta – moja spóźniona refleksja