przerwana ulica

Przed wojną nie było Alei. A co za tym idzie – była inna siatka ulic w centrum. Po wytyczeniu Alei zostały po prostu przerwane lub zniknęły całkowicie. Jedną z tych przerwanych jest dzisiejsza ulica Waryńskiego. Zupełnie odstaje od otoczenia. Taka wąska, z kamienicami, wśród starych bloków. Ni w pięć, ni w dziesięć. Ale myślę, że […]

Czytaj dalej przerwana ulica

NEON (1)

Uwielbiam neony. Takie stare, z PRL-u. Chociaż nie mam też nic przeciwko staromodnym współczesnym neonom (jak „coffeeheaven”). Ale tych klasycznych nic nie pokona. W Warszawie neonów jest po dziś dzień całkiem sporo, ale niektóre zostały niestety bezmyślnie zniszczone. Swego czasu głośno było o pani Ilonie Karwińskiej, która ocaliła kilka warszawskich neonów, w tym kultową siatkarkę […]

Czytaj dalej NEON (1)

zmiksowany Rynek Kościuszki

Do szału doprowadzają mnie wszyscy Ci, z pismakami z niektórych lokalnych gazet na czele włącznie, którzy upodobali sobie nazywanie Rynku Kościuszki niejakim „placem miejskim”. Jestem bardzo na NIE. Rynek Kościuszki zawsze był Rynkiem Kościuszki, chociaż jeszcze nie tak dawno rynku nie przypominał. Ze starych zdjęć i z opowieści babć wynika, że przed wojną na Rynku […]

Czytaj dalej zmiksowany Rynek Kościuszki

mój ulubiony Castel

W Białymstoku raczej nie można narzekać na brak lokali gastronomicznych wszelkiej maści. Po wejściu na stronę BiałystokOnline (Gdzie posiedzieć?) zawsze popadam w wielkie zdziwienie, bo okazuje się, że w większości lokali, które figurują na stronie, nigdy nie byłam albo nawet o nich nie słyszałam … Czyli jednym słowem mam co robić :) Jest jednak taka […]

Czytaj dalej mój ulubiony Castel